Estoński CIT to dobre rozwiązanie. Powinien objąć jak największą liczbę przedsiębiorstw

piątek, 28 sierpnia 2020

Resort finansów zapowiada wprowadzenie od 1 stycznia 2021 roku tzw. estońskiego CIT. W ocenie Rady Podatkowej może on stać się realną zachętą do podejmowania przez firmy nowych inwestycji w środki trwałe. Prace nad podatkiem powinny być kontynuowane, aby doprecyzować niektóre szczegółowe rozwiązania.

Alternatywny system opodatkowania w podatku dochodowym od osób prawnych, który pozwoli przedsiębiorcom nie płacić podatku CIT tak długo, jak długo wypracowany zysk będzie pozostawał w firmie oraz możliwość wcześniejszego zaliczania do kosztów uzyskania przychodów planowanych wydatków inwestycyjnych do dobre rozwiazania. Będą one realną zachętą do podejmowania nowych inwestycji w środki trwałe, przełożą się na poprawę płynności finansowej firm oraz zmniejszenie obowiązków administracyjnych związanych ze składaniem zeznań podatkowych. Prace nad tą regulacją powinny być kontynuowane, a nowe rozwiązania zacząć obowiązywać z początkiem 2021 r.

Są pewne szczegóły projektu, o które warto postulować, m.in dotyczące liberalizacji określonych warunków progowych uprawniających do preferencyjnego rozliczenia (m.in. zwiększenie limitu przychodu - obecnie 50 mln zł, zmniejszenie warunku zatrudniania przez firmę co najmniej trzech pracowników, umożliwienie stosowania rozwiązania spółkom, których właścicielami są inne osoby prawne). W ocenie Rady Podatkowej proponowane rozwiązania powinny być dostępne dla możliwie największej liczby przedsiębiorców.

Pełna treść stanowiska tutaj

POWRÓT